DeadEngineersSociety

Reanimujemy to, co zginęło w inżynierii — garażowanie, rywalizację, wspólne rozkminianie.

↓ scroll

// Manifest

„Inżynieria umarła, kiedy wszyscy zaczęli siedzieć w domu z laptopem i Jerem z Microsoft Teams."

Kiedyś inżynierowie budowali rzeczy. Wkręcali, lutowali, kłócili się przy tablicy i wychodzili o północy z czymś działającym w rękach. Dziś każdy idzie na zdalną robotę, zamyka drzwi i odpowiada na ticket.

To nie jest złe życie. Ale to nie jest życie inżyniera.

Dead Engineers Society to stowarzyszenie dla tych, którym brakuje kontaktu z ludźmi, którzy robią rzeczy. Garażownia, hackatony, wspólne projekty, rywalizacja, biblioteka uczelniana jako baza wypadowa — powrót do korzeni.

Nawiązujemy do Stowarzyszenia Umarłych Poetów — nie po to, żeby być edgy, ale bo naprawdę wierzymy, że coś wartościowego zostało zakopane i trzeba to odkopać.

01
Garażowanie

Wspólne projekty, skręcanie, lutowanie, testowanie. Fizyczne rzeczy, fizyczne miejsce.

02
Rozkminy

Techniczne dyskusje bez filtra. Burze mózgów, białe tablice, nikt nie gasi entuzjazmu.

03
Rywalizacja

Hackatony, wyzwania konstrukcyjne, zawody. Dobra presja, która pcha do przodu.

04
Społeczność

Regularne spotkania w bibliotece uczelni. Kontakt, współpraca, sieć ludzi robiących rzeczy.

Dla kogo?

Jeśli cokolwiek z poniższego brzmi znajomo — jesteś w dobrym miejscu.

Wróć do życia.

Pierwsze spotkanie — biblioteka uczelniana. Przynieś projekt, pomysł albo tylko ciekawość. Reszta się wydarzy.

Dołącz do stowarzyszenia